Z rodzicami

Dobrze, że nadal mieszkam z rodzicami, którzy od czasu do czasu pomagają mi finansowo i łożą na moje utrzymanie, bo inaczej od czasu do czasu znajdowałbym się w bardzo kiepskiej sytuacji ekonomicznej i miałbym spore problemy z utrzymaniem się do końca miesiąca. Jako asystent ds. sprzedaży Gliwice zarabiam zaledwie 1600 zł netto miesięcznie, co zapewnia mi odpowiednie komfort życia, jednak tylko przy założeniu, że nie muszę płacić za mieszkanie i łożyć na opłaty. Gdybym miał wyprowadzić się od rodziców i zacząć za wszystko płacić sam to szczerze wątpię, czy przy mojej rozrzutności dałbym radę przetrwać przynajmniej dwa miesiące.

Mieszkanie z rodzicami ma swoje wady i zalety, jednak póki te drugie przewyższają pierwsze to raczej nigdzie się nie wybieram. Bycie dwudziestoośmioletnim facetem mieszkającym z rodzicami jest dość dziwne i niekomfortowe, zwłaszcza gdy przychodzi kwestia zapraszania dziewczyn na nocleg. Gdy na imprezie uda mi się poznać jakąś fajną dziewczynę to nie jestem jej w stanie zaprosić do siebie, bo wiem, że gdyby zobaczyła, że nadal mieszkam z rodzicami to od razu uciekłaby z mieszkania. W takich sytuacjach zawsze namawiam, by to ona zaprosiła mnie do siebie. Wymiguję się remontem lub zaniedbanym mieszkaniem studenckim. Zawsze znajdzie się jakieś dobre kłamstewko, które skutkuje.

Z drugiej strony mieszkając z mamą żyję po prostu jak król. Codziennie mam na obiad coś pysznego, ubrania, które wrzucam do kosza na brudną bieliznę magicznie się piorą, prasują i umieszczają na półkach w pokoju. Od czasu do czasu mama nawet posprząta mi w pokoju. Do tego cała kasa z pracy idzie dla mnie.

Napisz komentarz