Szansa na awans

Gdy dwa miesiące temu otrzymałam szansę na awans na stanowisko indywidualnego  sprzedawcy zauważyłam okazję na sensowny rozwój zawodowy i postanowiłam złapać byka za rogi i wycisnąć z tej możliwości ile tylko się da. Rzadko kiedy zdarza się, by asystentka ds. sprzedaży Kalisz, zatrudniona dopiero od kilku miesięcy w danej firmie tak szybko otrzymywała możliwość przeskoczenia na wyższy szczebel hierarchii zawodowej w firmie. Zazwyczaj proces rozwoju zawodowego trwa parę lat, a nie niespełna cztery miesiące. Mój sposób pracy i zaangażowanie w obowiązki spodobały się chyba prezesowi, skoro ten postanowił przerzucić mnie na trzy miesiące na stanowisko sprzedawcy i sprawdzić jak sobie na nim radzę.

Te trzy miesiące miały być swoistym sprawdzianem, z którego mogłam uzyskać jedynie dwie oceny: pozytywną, oznaczającą kontynuację pracy na stanowisku specjalisty ds. sprzedaży lub negatywną wiążącą się z powrotem na stanowisko asystenckie.

Obecnie jestem miesiąc przed zakończeniem sprawdzianu i jeśli wszystko utrzyma się na tym poziomie, na jakim się znajduje, powrót na stanowisko asystenckie raczej mi nie grozi. Może przez ostatnie dwa miesiące nie osiągnęłam jakichś niebotycznych wyników, jednak moja sprzedaż jest na całkiem niezłym poziomie i cały czas rośnie. Idzie mi lepiej niż kilku długoletnim pracownikom, dlatego gdyby teraz nastąpiło zakończenie eksperymentu to dostałabym nową umowę o pracę. Mam nadzieję, że ostatni miesiąc będzie co najmniej tak samo dobry jak ten obecny.

Napisz komentarz