Kosztowne prezenty

Podobnie jak w większości polskich domów, tak i u mnie na Święta Bożego Narodzenia wszyscy członkowie mojej rodziny starają się obdarować najbliższych drobnymi upominkami i prezentami. W moim domu te upominki nierzadko przyjmują rozmiar monstrualnych i bardzo drogich prezentów, bo przyjęło się, że na prezentach się nie oszczędza. Tak więc co roku każdy zostaje obdarowany prezentami za około 200 – 300 złotych.

Ten rok jest pierwszym, w którym posiadam pracę i jestem w stanie się samodzielnie utrzymać, dlatego wypadałoby, by i moje prezenty dla najbliższych były duże i kosztowne. Jest to dość trudne zadanie gdy weźmiemy pod uwagę, że pensja asystentki działu sprzedaży wynosi 1600 zł netto miesięcznie, asystentka ds. sprzedaży Tychy. Moja rodzina jest bardzo liczna, bo składa się z rodziców i trójki rodzeństwa, w tym mnie. Gdybym każdemu z członków rodziny chciała kupić prezent za co najmniej 200 zł, wtedy połowa mojej wypłaty poszłaby na prezenty. Nie wiem, czy jestem w stanie wydać na nich aż tyle pieniędzy, zwłaszcza, że nie należę do najbogatszych. Oprócz prezentów dla rodziny musiałabym jeszcze kupić coś chrześniakowi i jego młodszemu bratu, a najlepiej sprawić coś jeszcze najbliższej przyjaciółce. Przy takiej liczbie osób do obdarowania okazuje się, że moja wypłata jest zbyt mała. A za co ja zapłacę za mieszkanie i opłacę rachunki?

Myślę, że dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie nowej świątecznej tradycji polegającej na tym, że na każdego członka rodziny wydajemy po około 50 złotych. Jeśli ktoś marzy o większym prezencie to albo prosi pozostałych bliskich o złożenie się na niego, albo sam dokłada resztę pieniędzy.

Napisz komentarz